Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jutro kiedy zaczęła się wojna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jutro kiedy zaczęła się wojna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 września 2013

027. JUTRO, KIEDY ZACZĘŁA SIĘ WOJNA.

Tytuł: Jutro #1, kiedy zaczęła się wojna.
Autor: John Marsden
Język oryginału: angielski
Tytuł oryginalny: Tomorrow, When The War Began
Ilość stron: 269
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Kategoria: literatura młodzieżowa
Rok wydania polskiego: 2011r.
Cena z okładki: 31.90 zł
Moja ocena: 9/10





„Przyszłość to przyszłość. Sama o siebie zadba.” 





Wyobraźcie sobie, że jedziecie ze znajomymi na biwak na kilka dni, a gdy wracacie zastajecie puste domy, brak prądu, martwe zwierzęta... Nie wiecie, co się stało, gdzie są wasi najbliżsi. Nikt nie zostawił żadnej wiadomości. Wkrótce dowiadujecie się, że mieszkańcy miasteczka zostali zaatakowani przez wroga i uwięzieni przez armię. Jesteście jednymi z niewielu, którym udało się uniknąć uprowadzenia. Niemożliwe, prawda? Wojna w XXI wieku?

Jednak nigdy nie wiemy, co przyniesie jutro...

Ellie, Corrie, Homer, Lee, Kevin, Robyn i Fi wybrała się w góry do miejsca zwanego Piekłem, owianego tajemnicami i wieloma opowieściami. Ta górska kotlina później staje się ich azylem.
Gdy wracają do miasteczka i orientują się w sytuacji nie zamierzają siedzieć z założonymi rękami. Postanawiają stawić czoła inwazji i walczyć z  intruzami. Chcą coś zmienić, mimo że wiedzą jakie to niebezpieczne. Teraz nie ma już żadnych zasad. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu...

Książka jest napisana prostym językiem. Bardzo dobrze i szybko się ją czyta. Szczerze mówiąc początek troszeczkę mnie nudził. W powieści bardzo uderzyła mnie prawdziwość tej książki. Tak
Kadr z ekranizacji książki.
bardzo realna, że aż przechodziły mi dreszcze po plecach.

Każda wykreowana przez autora postać jest wyjątkowa. Są świetnie wykreowani. Każdy z nich jest inny, razem dopełniają całości. To siódemka bardzo różnych osobowości. Tylko razem mogą przetrwać tą wojnę. Nie mogę powiedzieć, kogo najbardziej polubiłam. Chyba Ellie, Homera, Fi i Robyn. Obserwujemy jak w przyśpieszonym tempie stają się dorosłymi. Jednego dnia byli zwykłymi nastolatkami, których myśli są zaprzątnięte szkołą, imprezami, randkami... A nazajutrz trzymają w ręce pistolet. Jutro może być tak nieprzewidywalne. Nawet bardziej od ludzi. Na kartach książki widzimy jak dorastają, szybciej od innych. 

 
Wojna bardzo zmieniła każdego z nich. Na lepsze, ale i na gorsze. Jednak nie można ich za to winić. To tylko nastolatkowie, którzy jednego dnia raz na zawsze utracili swoje dzieciństwo i w jednej chwili musieli zacząć myśleć jak dorośli. Zaczynają być bardziej rozsądni i biorą odpowiedzialność za swoje czyny.
Homer, który w szkole irytował dziewczyny, a nauczycielom dawał nieźle w kość, stał się poważnym mężczyzną, a nawet dowódcą grupy. Robyn, która mdlała na widok krwi, nie mogła doczekać się, żeby dać Lee kolejny zastrzyk czy ściągnąć mu szwy. Każdy z nich zmienił się nie do poznania.

„Tak, zło było wynalazkiem człowieka."

Książka Johna Marsdena pokazuje nam, jak niepewne jest jutro. Nigdy nie wiem, co będzie następnego dnia. My też możemy jutro obudzić się jutro w całkiem innym świecie.
A co my zrobilibyśmy na miejscu Ellie, Corrie, Homera, Lee, Kevina, Robyn i Fi?
Czy walczylibyśmy? A może schowalibyśmy się w najgłębszy nieznany przez ludzi skrawek na tej Ziemi?
To nie jest zwykła książka o wojnie. To opowieść o odwadze, przyjaźni, zaufaniu, oddaniu, cierpieniu..
A przede wszystkim o dojrzewaniu. Każdy z nas może się zmienić w obliczu śmierci. Autor pokazuje ile wyrzeczeń potrzeba, żeby stać się dorosłym. 

Jutro jest niesamowitą książką. Pokazuje czym jest odwaga czy przyjaźń. Myślę, że to idealna książka dla nastolatków, ale i dla starszych. Podczas czytania warto zastanowić się na życiem.
Cały cykl liczy sobie siedem tomów, wszystkie razem z dwoma częściami Kronik Ellie leżą u mnie na półce. Przeczytałam na razie trzy, aktualnie czytam część czwartą.