Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morza szept. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morza szept. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 sierpnia 2014

090. MORZA SZEPT






Autor: Patricia Schröder
Tytuł: Morza szept
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 334
Wydawnictwo: Dreams

Na to nie ma słów - powiedział czule. - Noszę cię w sercu, odkąd po raz pierwszy cię zobaczyłem.







Jako morska istota pewnego dnia przed Elodie pojawia się Gordian. Tajemniczy. Magiczny. Oszałamiający. Odtąd nie może przestać o nim myśleć, o jego turkusowo-zielonym spojrzeniu, jego dłoniach, które dotykają jej z zaciekawieniem. I zaczyna się domyślać, jakie tajemnice rzeczywiście kryje w sobie ocean i jak bardzo jej osobiste przeznaczenie jest związane z mrocznymi legendami Wysp Normandzkich.*

Pierwsze wrażenie było zachwycające. Oczywiście, nie był to żaden zachwyt nad treścią, tylko nad tą śliczną okładką. Bo ta książka wydana jest naprawdę pięknie. I bardzo się z tego cieszę, bo ona tutaj ratuje sytuację.

Może zacznijmy od bohaterów. Często(zbyt często) zachowanie Elodie przypominało mi zachowanie Belli ze Zmierzchu. A czasami było jeszcze gorsze... Głupota Elodie przekraczała wszelkie granice. Gordian wcale nie był lepszy. Z tak dziwną i fałszywą istotą dawno się nie spotkałam. Do tego dochodzi jeszcze żenujący i przesłodzony romans. Ugh...

Chciałabym napisać, że oryginalność poszła na pizzę, ale nie byłoby to prawdą. W powieści pojawiają się istoty, których wcześniej nie znałam. Więc mamy drugi plusik. Trzeciego już się doszukać niestety nie potrafię.


Dawno nie czytałam tak do bólu nudnej książki i tak niemiłosiernie przewidywalnej. Szczególnie pierwsza połowa była dla mnie przejściem przez mękę. Dopiero potem zaczęło się coś dziać, ale nawet wtedy miałam ochotę rzucać nią o ścianę. Książka nie trzyma się rzeczy i przeciąga niedociągnięciami. Szkoda, że nie została lepiej dopracowana.


Miałam nadzieję na lekką, wakacyjną lekturę. Zawiodłam się bardzo. Tak wielkiego rozczarowania, jak po zakończeniu tej lektury, nie czułam już dawno. Naprawdę starałam się z niej wydobyć jak najwięcej pozytywnych stron, niestety się nie udało. Ale może uda się to mniej wymagającym czytelnikom.


Podsumowując polecam Wam trzymać się od tej książki z daleka.



Za książkę dziękuję bardzo wydawnictwu Dreams!

*opis z okładki