Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka piątka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka piątka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 maja 2015

Wielka piątka - wydanie trzecie

Dzień dobry!
Ostatnio w książkowej blogosferze popularne są różne tagi. Chciałam jeden zrobić na blogu, al na żaden nie potrafiłam się zdecydować. Dlatego dziś w Wielkiej piątce wybiorę pięć najciekawszych tagów i odpowiem na jedno pytanie z każdego. (Po kliknięciu w nazwę tagu możecie dowiedzieć się o nim więcej).

Więcej Książków: Najbardziej urocza książka
Wahałam się między kilkoma książkami, ale w końcu wybrałam Dziewczę z sadu Lucy Maud Montgomery(recenzja). To przepiękna historia miłosna, która podbiła moje serce swoją delikatnością, niewinnością i niezwykłym urokiem.



Twitter: twoja ulubiona krótka książka
Zdecydowanie Oskar i Pani Róża! W tych niecałych stu stronach ukryte jest niezwykłe piękno, mądrość i wiele nadziei. To wartościowa opowieść o tym, jak piękne jest życie. Trzeba tylko nauczyć się je doceniać. 


Zawsze w myślach: Książka, o której nie mogę przestać myśleć
Od razu pomyślałam o Dopóki mamy twarze(recenzja)Jest to jedna z najlepszych książek, jakie udało mi się przeczytać. Przeczytałam ją tylko raz, ponad rok temu i jestem pod tak wielkim wrażeniem, że bardzo często wracam do niej w myślach, choć temu, co zostało ukazane w tej książce rozum nie jest w stanie dorównać.



Gorąca czekolada: Moja ulubiona książka z dzieciństwa
Do wielu książek, które czytałam w dzieciństwie mam wielki sentyment, ale i tak największym arcydziełem dla mnie są Dzieci z Bullerbyn. Była to pierwsza książka, którą całą przeczytałam sama. Wcześniej Mama przeczytała mi ją kilkadziesiąt razy, a potem ja w kółko do niej wracałam. Możecie sobie wyobrazić, jak bardzo zaczytany jest nasz egzemplarz...


QUINTO: Harry Potter Spells TAG
Priori Incantato - ostatnia książka, którą przeczytałeś
Tutaj nie mam wątpliwości - jest to Will Grayson, Will Grayson Johna Greena i Davida Levithana. I jest to chyba najgorsza książka, jaką w tym roku przeczytałam. Marzę o tym, żeby jak najszybciej o niej zapomnieć. Zapraszam do przeczytania mojej recenzji na portalu Juventum.pl.




A jakie książki Wy przyporządkowalibyście poszczególnym punktom? Może znacie jakieś ciekawy TAG, który mogłaby pojawić się na blogu? 

środa, 15 kwietnia 2015

Wielka piątka - odcinek drugi


Dobry wieczór! :)
Mam kilku takich pisarzy, których chciałam spotkać, poznać, podziękować, zapytać o kilka rzeczy. Dziś w Wielkiej piątce o pięciu autorach, z którymi chciałabym wybrać na kawę/herbatę i porozmawiać.


REGINA BRETT
To chyba nie jest zaskoczenie. Ja już wspominałam kilka razy wcześniej - Regina Brett to jedna z najważniejszych osób w moim życiu, mimo że ona nawet nie ma pojęcia o moim istnieniu. Marzę, żeby spotkać tę kobietę, mocno ją przytulić i za wszystko z całego serduszka podziękować. Potem pić z nią litry kawy bądź herbaty i słuchać wspaniałych historii, które najpiękniej opisuje w swoich książkach. Już sobie wyobrażam jej głos pełen miłości, przepiękny uśmiech. Zawsze, gdy czytam jej książki albo gdy tylko trzymam je w rękach i na nie patrzę, słyszę jak cicho mówi mi: wszystko jest dobrze, w tej chwili wszystko jej idealnie. Spotkanie z nią wpisałabym na listę najwspanialszych chwil mojego życia. Jeśli Regina Brett jeszcze wróci do Polski, to na pewno pójdę na spotkanie z nią - choćbym miała się tam doczołgać.

C.S.LEWIS
Jestem zakochana w twórczości tego autora, w jego pięknym umyśle, w jego mądrości, która nigdy nie przestanie mnie zachwycać. Lewis nie żyje już ponad pięćdziesiąt lat, ale jestem przekonana, że spotkanie z nim będzie jedną ze wspanialszych rzeczy, jaka mnie spotka po śmierci. A już podczas czytania jest książek ma się wrażenie, że Lewis siedzi obok nas, popija herbatkę, zagląda nam w oczy i z uśmiechem wszystko tłumaczy. Zawsze prosto i zrozumiane, nigdy się nie wywyższa i nie próbuje nam pokazać, jaki to mądry i wspaniały jest.
Sam Lewis nie jest moim ulubionym pisarzem - jest kimś o wiele wiele bliższym. Podziwiam go za to, że w swoich książkach pokazał mi dla niego w ogóle nie ma rzeczy niemożliwych - chciałabym, żeby powiedział to patrząc mi prosto w oczy.

CARLOS RUIZ ZAFÓN
Zafón wiele dla mnie znaczy, bo napisał przepiękną książkę o książkach, które dzięki niemu zaczęłam kochać jeszcze bardziej. Chciałabym się z nim spotkać spotkać, żeby wydobyć z niego wskazówki, jak trafić na Cmentarz Zapomnianych Książek, wyłuskać z niego jak dostać się na tę odpowiednią uliczkę Barcelony, pod które drzwi zapukać, jakich słów użyć...

MAŁGORZATA MUSIEROWICZ
Uwielbiam Jeżycjadę najbardziej pod słońcem. Nie mają dla mnie znaczenia wszelkie mankamenty, niedomówienia, sprzeczności tych książek - zawsze, gdy czytam Jeżycjadę świat robi się bardziej przytulny i kolorowy, a wszystko w środku przyjemnie się rozgrzewa. Chciałabym przytulić panią Musierowicz i podziękować za Jeżycjadę, która tworzy jedną z najpiękniejszych części mojego życia. Chciałabym spotkać się z nią w najchłodniejszy wieczór z kubkiem gorącej herbaty, który rozgrzałby mnie tak, jak jej książki zawsze rozgrzewały moje serce w najzimniejsze dni mojego życia. I tak pijąc niezliczone ilości herbaty, opowiedzieć jej całe swoje życie.

J.K.ROWLING
Gdyby nie J.K.Rowling nie byłabym tą samą osobą. Dzięki niej zrozumiałam wiele rzeczy, poznałam przewspaniałych ludzi, uwierzyłam w dobro. Z Jo wcale nie musiałabym iść na kawę, wystarczyłoby mi krótka chwila - żeby ją przytulić i podziękować za magiczne dzieciństwo i dobro, które mnie spotkało dzięki serii o Harrym Potterze. (Ale na herbatkę też bym z nią poszła i porozmawiała dłużej!).

Trzymacie się cieplutko! 
I bądźcie dobrzy(bo warto!) <3 

czwartek, 2 kwietnia 2015

Wielka piątka - po raz pierwszy



Cześć!
Przygotowałam dla Was nowy cykl - Wielka piątka. Będzie polegał na tym, że na blogu co jakiś czas będą pojawiać się pewnego rodzaju rankingi, zestawiania etc. dotyczące przede wszystkim książek(ale nie tylko).
W dzisiejszym zestawieniu każdej literce mojego imienia przyporządkuję jedną książkę. Ale nie przypadkową, tylko taką, która należy do grona moich ulubionych. Enjoy!

J jak Jesteś cudem
Ta książka jest nie tylko w czołówce moich ukochanych czytadeł, ale znajduje się na samej górze listy książek, które najczęściej daję w prezencie urodzinowym. Nie pamiętam już nawet, ile egzemplarzy tej książki kupiłam. Jesteś cudem jest tak niezwykłą pozycją, że chciałabym podarować ją każdemu w szkole czy na ulicy. Mój egzemplarz jest już bardzo "zaczytany" i rzadko bywa u mnie na półce, bo bez przerwy komuś go pożyczam. A jeśli wy jeszcze nie przeczytaliście tej książki, to ja naprawdę nie wiem, na co Wy jeszcze czekacie!

U jak Urzekająca
Lektura obowiązkowa dla wszystkich kobiet, choć myślę, że również dla panów, bo Urzekająca to książka o odkrywaniu tajemnicy i zakamarków kobiecej duszy. Czytałam tę książkę tylko raz. Było to ponad rok temu i bardzo za nią tęsknię. Planuję kupić sobie w najbliższym czasie własny egzemplarz, żeby móc do niej często wracać i przypominać sobie, że jestem odbiciem Jego chwały, Jego piękna, Jego delikatności. 

L jak Ludzie ósmego dnia. Autostopem do Matki Teresy
Na pierwszy rzut oka ta książka to nic niezwykłego, lecz gdy przyjrzymy się bliżej to zobaczymy mnóstwo dobra, miłości, nadziei, mądrości, wiary. Jeśli kiedyś w Wielkiej piątce napiszę o najmądrzejszych książkach, jakie miałam okazję przeczytać, to Ludzie ósmego dnia na pewno się w tym poście pojawią. Ja wyniosłam z tej książki bardzo bardzo dużo.

K jak Kamienie na szaniec
Pierwszy raz tę książkę wypożyczyłam z biblioteki, gdy w drugiej klasie gimnazjum miałam przeczytać ją na konkurs. I nie przeczytałam. Przemęczyłam wstęp i uznałam, że to głupia książka o wojnie i nie mam zamiaru jej czytać. Na samo wspomnienie jest mi wstyd. No, ale to było w gimnazjum(czyt. największa pomyłka Ministerstwa Edukacji Narodowej). Rok później Kamienie na szaniec znalazły się na mojej liście lektur. Miałam wypożyczony jakiś stary egzemplarz, który zaczęłam czytać ok. 20 dzień przed planowanym omawianiem. I dzięki Bogu był to jakiś stary egzemplarz bez wstępu. Mimo że czytanie tej "głupiej książki" było ostatnią rzeczą na jaką miałam ochotę, to przeczytałam pierwsze zdanie i... odłożyłam dopiero po przeczytaniu ostatniego. Książka zrobiła duże zamieszanie w moim światopoglądzie i pozmieniała kolejność w mojej hierarchii wartości.

A jak Ania z Zielonego Wzgórza! 
Tej szalonej rudej sierocie kiedyś poświęcę osobny post, bo akapit to zdecydowanie za mało. Już dawno przestałam liczyć, ile razy przeczytałam tę książkę. Będzie coś około siedemnaście(a moja Mama pewnie z pięćdziesiąt - naprawdę nie przesadzam!). Ania, ze swoją wybujała wyobraźnią i nieustającą radością z życia, jest moją bratnią duszą i... ojej, ile bym dała, żeby się z nią zaprzyjaźnić. Magia tej książki nigdy się nie skończy, bo wystarczy, że zdejmę Anię z półki i od razu smutek w radość się zamienia. Jestem pewna, że gdyby nie Ania Shirley, to nie byłabym tą samą osobą. 

A jak takie zestawienie wypadłoby u Was? Może któraś z wyżej wymienionych książek znalazłaby się też na Waszej liście? I z innej beczki - o czym chcielibyście przeczytać w Wielkiej piątce? 

Dobrej nocy, niech się Wam aniołki przyśnią :)