Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Amber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Amber. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 października 2013

031. NIEBO JEST WSZĘDZIE



Tytuł: Niebo jest wszędzie
Autor: Jandy Nelson
Ilość stron: 368
Wydawnictwo: Amber
Kategoria: literatura młodzieżowa



„(...)Niebo jest wszędzie, zaczyna się u twoich stóp.”


Lennie ma siedemnaście lat. Nigdy nie poznała swojego ojca, matka zastawiła ją i jej starszą siostrę, Bailey, gdy były jeszcze małe. Wychowuje je babcia, Gram i wujek. Dziewczyna nie odkrywa żadnej mocy ani nie dowiaduje się, że jest nieśmiertelna. To nie ta bajka. To historia o pogrążonej w żałobie siedemnastoletniej dziewczyny. Gdy pewnego dnia Bailey nagle umiera całe, życie Lennie traci sens. Dziewczyna nie potrafi poradzić sobie ze stratą siostry. Wydaje jej się, że jedyną osobą, która ją rozumie jest chłopak zmarłej siostry – Toby. Oboje cierpią, przez co zbliżają się do siebie. Nie panują nad tym i nie potrafią sobie z tym pogodzić. Dodatkowo odczuwają ból, czując jakby obydwoje zdradzali Bailey. Gdy w szkole pojawia się nowy chłopak, Joe, wszystko się komplikuje. Załamana Lennie nie wie co robić. Uważa, że nie ma prawa odczuwać jakiegokolwiek szczęścia podczas gdy jej siostra leży martwa w ziemi...

Lennie trudno pogodzić się ze stratą najbliższej osoby. Zawsze były sobie bardzo bliskie, dzieliły nie tylko
pokój, ale i każdą myśl, smutek i radość.Tęsknota aż dusi dziewczynę od środka. Ból po stracie bliskiej osoby jest naprawdę okropnym uczuciem. Nie ma słów, żeby to opisać. Ta ciągła, głupia nadzieja, że ten ktoś, stanie pewnego dnia w drzwiach jak gdyby nigdy nic.
A do tego wychodzi na jaw kilka spraw, o których Bails nie powiedziała Lennie. Dlaczego tego nie zrobiła? Dziewczyna z każdym dniem jest coraz bardziej samotna i zagubiona.


„Tęsknię za tą dziewczyną, którą byłam przy niej, tęsknię za tymi wszystkimi ludźmi, którymi byliśmy. Już nigdy nimi nie będziemy. Ona zabrała ich wszystkich ze sobą.”

Bardzo polubiłam główną bohaterkę. Lennie nie zachowywała się jak rozhisteryzowana nastolatka, która zwariowała po śmierci siostry. Wręcz przeciwnie – jest bardzo dojrzała. Lenn to, zupełnie jak ja, niepoprawna romantyczka(w końcu przeczytała 23 razy Wichrowe wzgórza!).Podczas czytania poczułam więź emocjonalną z dziewczyną. Autorka stworzyła różnorodne i pozostawiające w sercu ślad postacie. Szczególną sympatią obdarzyłam Gram, Joe'go i jego rodzinę. Jedyną postacią, która nie pasuje do książki jest przyjaciółka Lennie – Sarah. Jest zwariowana i pozytywnie zakręcona – niby powinnam ją polubić, ale jednak uważam, że zabłądziła i znalazłam się w złej bajce.

„Chciałabym, żeby mój cień wstał i szedł obok mnie.”

Książka chwyta za serce i wyciska miliony łez. Jest piękna i taka prawdziwa. Po prostu zmusza do myślenia. Autorka połączyła tutaj wiele ważnych problemów. Śmierć połączona z pierwszą miłością, która nie pozwala jeść ani spać. Książka jest pełna różnic i kontrastów. Tutaj smutek zderza się z radością. Największym plusem książki jest jej autentyczność. 

„Miłość jest silniejsza od wszystkiego, nawet od śmierci.”

Początkowo miałam do tej książki mieszane uczucia. Trochę mnie irytowała, sama nie wiem dlaczego. I nie wiem też, w którym momencie się przełamałam. W pewnej chwili po prostu wybuchnęłam płaczem i zaczęłam pożerać tą książkę. Ten wybuch mnie zaskoczył. Bardzo często płaczę przy czytaniu, ale tym razem łzy były jakieś inne. Nie pamiętam kiedy wcześniej aż tak płakałam... 

Jeśli chcecie odbyć podróż, która przesycona jest śmiercią i miłością, bólem i radością to koniecznie przeczytajcie Niebo jest wszędzie. Dzięki swojej autentyczności jest naprawdę magiczna. Ta pozycja to coś więcej niż zwykły wiciskacz łez dla nastolatek. Ta książka pozwala popatrzeć na świat z innej perspektywy. Pokazuje, jak wygląda rozszarpana dusza po tak wielkiej tragedii. Jest to jedna z tych książek, które nie potrzebują kontynuacji. To książka dla tych, którzy czuli (bądź czują) się jednocześnie najnieszczęśliwszym i najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.

„Żałoba to dom, który znika ilekroć ktoś zapuka do drzwi, dom, który wzlatuje w powietrze przy najlżejszym powiewie, który wkopuje się w ziemię, kiedy wszyscy śpią...” 

MOJA OCENA: 8/10




sobota, 28 września 2013

028. CÓRKA DYMU I KOŚCI.

Tytuł: Córka dymu i kości
Autor: Laini Taylor
Tytuł oryginalny: Daughter of Smoke and Bone
Ilość stron: 398
Wydawnictwo: Amber
Kategoria: Fantasy, Paranormal romance



"Dawno, dawno temu, anioł i diablica zakochali się w sobie. Nie skończyło się to dobrze."

Karou(jak nie trudno się domyślić) nie jest zwyczajną nastolatką. Widać to już na pierwszy rzut oka. Jej ciało pokryte jest wieloma tatuażami i bliznami, ma niebieskie włosy(których jej zazdroszczę!). Mówi wieloma językami(zazdroszczę jeszcze bardziej). Uczy się w szkole plastycznej, gdzie słynie ze swoich szkicowników, w których rysuje chimery. Między zajęciami w szkole i spotkania z przyjaciółką Zuzaną, przez portal przechodzi do sekretnego sklepu Dealera Marzeń – Brimstone'a. Wysyła on Karou na wyprawy po całym świecie, podczas których zdobywa... zęby. Dziewczyna nie wie jednak w jakim celu to robi. Bo po co mu te głupie żeby? Nie wie także kim jest...

Pewnego dnia dzieje się coś złego. Coś zaczyna zagrażać chimerom, ponieważ na drzwiach, za którymi ukryte są portale pojawiają się czarne odciskami dłońmi, którą wyglądają jakby wypalone w drewnie. Nie sposób się ich pozbyć.
Karou zostaje wplątana w wojnę istot nie z tego świata. Odkrywa podczas niej prawdę o sobie – zrodzonej z dymu i kości...


„- Nadzieja jest wewnątrz ciebie, a życzenia to tylko magia? - Życzenia są nieprawdziwe. Nadzieja jest prawdziwa. Jest jedyną prawdziwą magią.”


Córka dymu i kości ma wspaniałą szatę graficzną. Czarne skrzydła w rogach każdego rozdziału są świetne, a zamiast standardowych gwiazdek przy zmianie punktu narracji mamy maskę podobną do tej z okładki. Bardzo mi się to spodobało. Jedyne do czego muszę się tutaj uczepić to te wszystkie pochwały. Zajmują większość przodu i tyłu okładki, skrzydełka, a także dwie pierwsze strony książki. Moim zdaniem jest to zdecydowanie za dużo. Irytuje mnie coś takiego, ale z niektórymi opiniami muszę się zgodzić :).

Bardzo podobały mi się postacie stworzone przez panią Laini Taylor. Barwnymi postaciami są przede
wszystkich chimery - Issy, Yasri, Twigi i Brimstone. Demony wcale nie muszę być złe, a anioły nie zawsze są święte. Tylko ten ostatni – Brimstone, Dealer marzeń – zajmuje się magią.
Sama Karou też jest  ciekawą i oryginalną postacią. Autorka bardzo dobrze ją wykreowała. Jest odważna i niełatwo napędzić jej stracha. Nie należy do tych grzecznych dziewczynek. 
Muszę też wspomnieć o przystojnym Akivie. Jest bardzo tajemniczą i fascynującą postacią. I tutaj znowu potwierdza się zasada, że idealni mężczyźni istnieją tylko w książkach.

„Nadzieja ma wielką moc. Może nie ma w niej prawdziwej magii, ale jeśli wiesz, na co masz nadzieję, i pielęgnujesz ją wewnątrz siebie jak światło, możesz sprawić, że to się wydarzy, prawie jak za pomocą magii." 

Książka opowiada o przeklętych kochankach, ale także o poszukiwaniu tożsamości. Karou, ma też tą drugą stronę, której tak jak księżyc nikomu nie pokazuje. Ma wrażenie, że nigdzie nie pasuje. Brakuje jej bliskości, jest samotna i czuje się niezrozumiana. Potrzebuje miłości, ale brak osoby, która mogłaby ją jej ofiarować.

Zaczarował mnie język autorki. Stworzyła ona wspaniały, magiczny świat. Spodobało mi się to, że akcja toczy się w Pradze, a nie w Anglii czy w USA. Opisy zasypanego śniegiem miasta idealnie pasują do historii. Mieszkają tutaj różnorakie stworzenia – magiczne istoty, anioły, demony – wszystkie wykreowane przez autorkę z niebywałą precyzją. 

A minusy zostawiłam na koniec. Właściwie jeden minus. Nie spodobała mi się końcówka. Dlaczego? Może z powodu tego co zrobił Akiva. Albo przez to co powiedziała Karou?
Książkę oczywiście polecam! Nie muszę pisać pochwał, bo jest ich aż zbyt dużo na okładce. Jest to magiczna historia, bardzo oryginalna, a także wzruszająca.

MOJA OCENA 8/10



CÓRKA DYMU I KOŚCI ♥ CÓRKA KRWI I ŚWIATŁA GWIAZD ♥



poniedziałek, 26 sierpnia 2013

022. PARANORMALNOŚĆ

Tytuł: Paranormalność
Autorka: Kiersten White
Tytuł oryginału: Paranormalcy
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 308
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Rok wydania: 2011
Moja ocena: 6/10

„-Nie masz zamiaru nas zabić?-zdziwił się ten sam wampir[...] -Dlaczego każdy mnie o to pyta-No naprawdę, czy wyglądam na psychopatycznego zabójcę? Może to te różowe tenisówki... Albo kolczyki w kształcie serca?[...] -[...]Cieszymy się, że nie jesteś tym co na nas poluje, ale Agencja nie należy do grona naszych przyjaciół. No i zgłodnieliśmy. -[...]No dobra.-uniosłam ręce, w jednej miałam nóż w drugiej Tasey.-W takim razie możemy uznać, że jednak jestem tu po to, by was zabić...”

Evie to z pozoru zwykła nastolatka – kocha róż, sukienki i serial Easton Heights. Jednak wcale nie jest taka zwyczajna. Od dziecka pracuje dla MANIP, czyli Międzynarodowej Agencji Nadzoru nad Istotami Paranormalnymi i jest świetna w tym co robi. Widzi coś czego nikt inny nie potrafi dostrzec, nie dostrzega ona iluzji i jest w stanie przejrzeć każdego, kto taką iluzję stosuje. Uważa się za zwyczajną dziewczynę, mimo że na co dzień żyje wśród wilkołaków, wampirów, elfów, syren i innych paranormalnych istot.Z upływem czasu zaczyna mieć dość swojej pracy. Marzy, żeby iść do zwykłego liceum, umówić się z chłopakiem na randkę czy wziąć udział w szkolnym balu. 

Pewnego dnia do Agencji włamuje się dziwny chłopak – potrafi zmieniać swoją postać, może być dokładnie każdym, chłopakiem czy dziewczyną, wystarczy, że tylko o tym pomyśli. W jednej chwili może być super przystojnym ciachem, a sekundę później możesz na jego miejscu zobaczyć samego siebie.
Evie obezwładnia go i chłopak zostaje poddany obserwacji. Jest bardzo tajemniczy, ukrywa wiele rzeczy i nie chce powiedzieć kim jest. To wszystko intryguje Evie, postanawia się do niego zbliżyć i bardziej go poznać.

„Jeśli nie zameldujesz się w ciągu najbliższych dwunastu godzin, będzie po tobie. Jeśli zaatakujesz jakiegokolwiek człowieka, będzie po tobie. Jeśli spróbujesz usunąć bransoletkę, będzie po tobie. Dziękujemy za współpracę i polecamy się na przyszłość."

Narracja pierwszoosobowa była strzałem w dziesiątkę! Nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Bohaterka opisuje w zabawny i przede wszystkim ciekawy sposób opisuje nam swoją historię. Nie ma zbędnych scen czy opisów. Czyta się bardzo lekko, przyjemnie i z prędkością światła. Paranormalność pochłonęłam chyba w trzy czy cztery godziny. Nie wiem dokładnie, bo gdy czytam jestem szczęśliwi, a przecież szczęśliwi czasu nie liczą! 

Kiersten White.
Podoba mi się także okładka – wpada w oko, bez żadnych porównań do Zmierzchu, dziewczyna ze zdjęcia jest śliczna i mam ochotę porwać jej tą sukienkę. 

"-Tak, mam prawo jazdy. 
- Rany, to musi być super… 
- Mniej więcej tak jak posiadanie szafki. Czasem wkładam prawo jazdy do szafki i to jest taki odjazd, że aż się boję, że w końcu eksploduję od nadmiaru odjazdowości.”

Postacie są naprawdę kochane. Evie to bardzo sympatyczna postać, taka zwyczajna, nie uważa się za nie wiadomo kogo, nawet jej na tym nie zależy. Lend też niczego sobie, najbardziej polubiłam chyba przyjaciółkę głównej bohaterki, syrenę – Lish. Dodatkowe punkty dla autorki za brak superbohaterów i elfa w roli czarnego charakterku. 

Paranormalność bardzo mnie wciągnęła, nie jest to wprawdzie jakieś arcydzieło, wolę ambitniejsze książki. Mimo tego spędziłam z nią miłe chwile, podczas których totalnie oderwałam się od rzeczywistości. Nie wiem, czy sięgnę po kolejne części, możliwe, że tak, bo mam kilka pytań. Książkę polecam, jest lekką i przyjemną lekturą, może być nagrodą po ciężkim dniu. 

Pamiętacie o konkursie? ;> 

wtorek, 13 sierpnia 2013

017. NIEZGODNA

Tytuł: Niezgodna
Autor: Veronica Roth 
Ilość stron: 351
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Ocena: 6/10(dobra)

„Jestem Niezgodna. I nie można mnie kontrolować.”

Przenieśmy się do przyszłości, na ruiny Chicago, gdzie żyje społeczeństwo podzielone na pięć frakcji: Altruizm, Nieustraszoność, Erudycja, Prawość i Serdeczność.  Jest to świat Beatrice Prior. W wyznaczony dzień w roku spotykają się wszyscy nastolatkowie, aby wybrać swoją ścieżkę.. Jeśli łączysz cechy kilku frakcji zostajesz wykluczony ze społeczeństwa – jesteś Niezgody. Tego dnia Beatrice musi podjąć trudną decyzję: musi wybrać pomiędzy pozostaniem z rodziną, a byciem sobą. Nie może mieć tych dwóch rzeczy jednocześnie. Podejmuje wybór, który zaskakuję wszystkich, ale także ją samą.

Zacznę nietypowo, bo od okładki. Bardzo podoba mi się symbol Nieustraszoności, lecz wszystkie napisy, porównywania do „Igrzysk śmierci” niszczą cały efekt. To tak różne historie, całkiem inne półki. „Igrzyska” są arcydziełem swojego gatunku, a „Niezgodnej” jednak troszkę do tego tytułu brakuję. Mimo tego jestem zadowolona z dzieła Veronici Roth – zadebiutowała dobrze, teraz może być już tylko lepiej.

Co do akcji... Momentami bardzo przewidywalna, raczej jedna akcja nie goni drugiej, nie ma też ślimaczego tempa. „Niezgodną” czyta się jednak lekko, przyjemnie i szybko. Najbardziej przewidywalne było to, z kim zwiąże się Tris. Taki typowy schemat: bohaterką(o przeciętnej urodzie) ktoś się interesuje, jednak wyrywa największe ciacho. Nie obyło się bez zwrotów akcji i niespodzianek, za co przyznaję autorce punkt.

„Nie poddam się, niech ten ktoś, kto patrzy na mnie przez kamerę, widzi, że jestem odważna. Ale czasem to nie podjęcie walki świadczy o odwadze, ale stawienie czoła nieuchronnej śmierci.”

Kontynuacja "Niezgodnej"
Głównej bohaterki jakoś szczególnie nie polubiłam. Może dlatego, że jest schematyczną postacią. Szesnastolatka(bo jakby inaczej?), większość osób ją uwielbia i kocha, są też wyjątki, którą ją nienawidzą i chcą ją zniszczyć, no i mimo swojej przeciętnej urody wyrywa największą partię. Kto by się spodziewał? Mimo tego, jest odważna i ma poczucie obowiązku. Najbardziej polubiłam jej przyjaciółkę – Christinę.

Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia musi wybrać, co chce dalej robić. Jaki zawód chcemy wykonywać w przyszłości? Czy zdecydujemy się na podążenie w ślady rodziców lub na pozostanie sobą. Będziemy musieli wybrać, gdzie chcemy spędzić resztę życia. „Niezgodna” mówi o tym, jakie konsekwencje mogą mieć nasze wybory. Powieść Veronici Roth jest powieścią o dojrzewaniu, rodzącym się uczuciu, o walce z przeciwnościami. Książka ukazuje ukazuje jak podążać za samym sobą i jak walczyć o swoje racje.

Sięgając po „Niezgodną” spodziewałam się czegoś lepszego. Trochę się zawiodłam, przede wszystkim przez schematyczne „od zera do bohatera”. Jest jednak z przesłaniem, którego ostatnio często brakuje w powieściach dla nastolatków. Myślę, że zdecyduję się na przeczytanie następnej części - „Zbuntowanej” :)



A Wy czytaliście? Jakie jest Wasze zdanie o tej książce? 
Zostawcie po sobie jakieś zdanie, chciałabym się dowiedzieć ilu mam czytelników :) 
Loony.



sobota, 1 czerwca 2013

013. ZAMIENIONA




Tytuł: Zamieniona
Autor: Amanda Hocking 
Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Ocena: 3/10(słaba)





„Milion sprzedanych e-bookow", „bestseller”, „fenomen” - krzyczą napisy na okładce. Bardzo fajna okładka zachęca do czytania. Nie jest długa, idealna na te jeden-dwa weekendowe wieczory. Chciałam przeczytać lekką, ciekawą opowieść, jednak książka po prostu mi się nie spodobała. Mimo, że nie oczekiwałam kolejnej Rowling, Riordana czy Zafona książka mnie rozczarowała.


Nastoletnia Wandy mieszka z bratem i ciotką. Ciągle musi się przeprowadzać, przystosowywać do nowego miejsca, ponieważ często jest wyrzucana ze szkoły. Nie potrafi znaleźć przyjaciela, trudno jej odnaleźć się w nowej szkole. Jej dzieciństwo, niestety, nie było kolorowe i beztroskie, jej problemami nie było spóźnienie się na dobranockę czy zgubione oczko ulubionej przytulanki. Tato Wandy popełnił samobójstwo, a matka chciała ją zabić, gdy była jeszcze malutka. W nowej szkole poznaje super przystojnego, tajemniczego Finna. Zna naszą kapryśną Wandy lepiej niż ona sama. Na dyskotece tańczą ze sobą, ona się zakochuje, potem od przychodzi do niej przez okno(to takie oryginalne!), uświadamia jej, że jej matka chciała jej zabić, ponieważ uważała ją za potwora. Finn wygaduje różne głupie rzeczy, na przykład, że Wandy jest z Tryllem. Zabiera ją do miasteczka Trylli, gdzie okazuje się, że jest królewną(ależ niespodzianka, kto by się spodziewał?!).


Jako, że uwielbiam bohaterów pierwszoplanowych po przeczytaniu „Zamienionej” po prostu się załamała. Nie tylko nie polubiłam kapryśnej i dziecinnej Wandy, nie mogłam przetrawić jej i „mega” sexy Finna. Wątek miłosny był po prostu fatalny. Właściwie to autorka miała ciekawy pomysł. Postawiła jednak na cukierkowy romans dla nastolatek. Jedną z niewielu postaci które polubiłam był cudowny, pozytywny blondyn Rhys. Reszta postaci, szczególnie Finn i Wendy, były mdłe i nudne , puste i bezbarwne.


Kolejnym minusem książki było pomieszanie kilku innych od mojego ukochanego Harry'ego Pottera przez Skrzydła Laurel do Zmierzchu. Niestety autorka nie wysiliła się pomysłowością.


To może teraz powiem coś o plusach „Zamienionej”. Okładka jest śliczna i oryginalna. Zachęca do czytania. Następnie Rhys jest prawdziwym złotem wśród tej całej bezbarwnej, nudnej „kupy”. Książka jest też pisana prostym, młodzieżowym językiem. Hmm... To chyba tyle plusów. :D


Książka niesamowicie męczy, po prostu miałam jej dość, czekałam tylko na koniec. Przewidywalna akcja, mdłe postacie.... Raczej nie sięgnę po kolejne części. Ale skoro mi się nie podobało to wcale nie znaczy, że innym się nie spodoba. Polska – wolny kraj, czytajcie, proszę bardzo. Nie odpowiadam za godzinne nudy i samobójcze myśli. Mam jednak nadzieję, że młoda autorka przestanie powielać te schematyczne powieści, które są powielane na kilometrach kartek. Życzę powodzenia, pani Amando.



Wszystkiego najlepszego Dnia Dziecka - Loony.

piątek, 10 maja 2013

010. WAMPIRY Z MORGANVILLE. KSIĘGA I.

Tytuł: Wampiry z Morganville: Przeklęty dom, Bal umarłych dziewczyn
Autor: Rachel Caine
Ilość stron: 520
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 6/10(dobra)








Na początku się Wam przyznam, że powieść trochę mnie rozczarowała. Spodziewałam się czegoś lepszego. Czytałam wiele dobrych opinii o tej serii i potrzebowałam jakiegoś dobrego wampiryzmu. Czasami jednak były dobre i ciekawe sceny. Jednak mimo wszystko coś w tej serii jest, co zachęca mnie do czytania dalszych tomów.

Książka zaczyna się w momencie, gdy główna bohaterka, Claire znajduje się w pralni w swoim akademiku i odkrywa, że jej ubrania zginęły. Żeby było mało naraża się coraz córce burmistrza, Monice, która uważa się za bardzo ważną. Zrozpaczona dziewczyna trafia do domu Glassów gdzie poznaje Michaela, Shane'a i Eve.


Gdy Claire zamieszkuje w Domu Glassów powstaje mieszanka wybuchowa. Cztery totalnie różne charaktery. Claire – bystra, inteligenta, mądra i nieśmiała. Mimo tych cech jej głupota aż razi. Jako najmłodsza uczennica czy się na miejscowym uniwersytecie. Eve jest sympatyczną gotką, która ma słabość do mrocznych rzeczy. Pracuje w kawiarni i ubiera się w czarne ciuchy. Shane to normalny i trochę leniwy chłopak. Całe dnie spędza na graniu w gry komputerowe. Jego przeszłość chwyta za serce. I oczywiście Michael, właściciel domu. Czarujący, przystojny, opanowany i opiekuńczy – palce lizać! Mimo, że każdy z nich jest inny, zaprzyjaźniają się ze sobą. Oprócz przyjaźni między nimi rodzi się także miłość... 


Miłość, właśnie, miłość! O tym nie można zapomnieć. Jednym z największych plusów tej książki to, że nie ma tu związku wampir-śmiertelnik. Oczywiście, główna bohaterka ma chłopaka, swojego współlokatora, Shane'a. Nie przetrawiłabym kolejnego „Zmierzchu” czy „Pamiętników Wampirów”. Początkowo tak myślałam, ale(dzięki Bogu) się myliłam! Wielkie owacje za to dla Autorki! 


Kolejnym plusem książki jest ukazaniem wampirów jako złe, zimne, przerażające istoty. Zawierają układy, są krwiopijcami, nawet nie starają się zrozumieć człowieka. Kolejne owacje dla pani Caine! :)


Podsumowując książka podobała mi się, lecz także trochę rozczarowała. Spodziewałam się czegoś lepszego, jednak i tak przeczytam kontynuację. Najbardziej spodobało mi się to, że nie ma związku wampira z główną bohaterką, a krwiopijcy ukazani są w ciemnym świetle. Polecam :)



______________________________________________________________
Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na nową recenzję :) 




Loony.