Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampiry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampiry. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 maja 2013

010. WAMPIRY Z MORGANVILLE. KSIĘGA I.

Tytuł: Wampiry z Morganville: Przeklęty dom, Bal umarłych dziewczyn
Autor: Rachel Caine
Ilość stron: 520
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 6/10(dobra)








Na początku się Wam przyznam, że powieść trochę mnie rozczarowała. Spodziewałam się czegoś lepszego. Czytałam wiele dobrych opinii o tej serii i potrzebowałam jakiegoś dobrego wampiryzmu. Czasami jednak były dobre i ciekawe sceny. Jednak mimo wszystko coś w tej serii jest, co zachęca mnie do czytania dalszych tomów.

Książka zaczyna się w momencie, gdy główna bohaterka, Claire znajduje się w pralni w swoim akademiku i odkrywa, że jej ubrania zginęły. Żeby było mało naraża się coraz córce burmistrza, Monice, która uważa się za bardzo ważną. Zrozpaczona dziewczyna trafia do domu Glassów gdzie poznaje Michaela, Shane'a i Eve.


Gdy Claire zamieszkuje w Domu Glassów powstaje mieszanka wybuchowa. Cztery totalnie różne charaktery. Claire – bystra, inteligenta, mądra i nieśmiała. Mimo tych cech jej głupota aż razi. Jako najmłodsza uczennica czy się na miejscowym uniwersytecie. Eve jest sympatyczną gotką, która ma słabość do mrocznych rzeczy. Pracuje w kawiarni i ubiera się w czarne ciuchy. Shane to normalny i trochę leniwy chłopak. Całe dnie spędza na graniu w gry komputerowe. Jego przeszłość chwyta za serce. I oczywiście Michael, właściciel domu. Czarujący, przystojny, opanowany i opiekuńczy – palce lizać! Mimo, że każdy z nich jest inny, zaprzyjaźniają się ze sobą. Oprócz przyjaźni między nimi rodzi się także miłość... 


Miłość, właśnie, miłość! O tym nie można zapomnieć. Jednym z największych plusów tej książki to, że nie ma tu związku wampir-śmiertelnik. Oczywiście, główna bohaterka ma chłopaka, swojego współlokatora, Shane'a. Nie przetrawiłabym kolejnego „Zmierzchu” czy „Pamiętników Wampirów”. Początkowo tak myślałam, ale(dzięki Bogu) się myliłam! Wielkie owacje za to dla Autorki! 


Kolejnym plusem książki jest ukazaniem wampirów jako złe, zimne, przerażające istoty. Zawierają układy, są krwiopijcami, nawet nie starają się zrozumieć człowieka. Kolejne owacje dla pani Caine! :)


Podsumowując książka podobała mi się, lecz także trochę rozczarowała. Spodziewałam się czegoś lepszego, jednak i tak przeczytam kontynuację. Najbardziej spodobało mi się to, że nie ma związku wampira z główną bohaterką, a krwiopijcy ukazani są w ciemnym świetle. Polecam :)



______________________________________________________________
Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na nową recenzję :) 




Loony.

wtorek, 9 kwietnia 2013

006. RUDOWŁOSA


Tytuł: Rudowłosa
Autor:  Jaye Wells
Ilość stron: 348
Wydawnictwo: Rebis
Ocena: 7,5/10

Książkę poleciła mi moja dilerka – Patrycja. Początkowo mnie do niej nie ciągło, byłam przekonana, że to kolejna powieść typu „Zmierzch” czy „Domy Nocy”. Ciągle odkładałam tą książkę na później. W końcu się przełamałam. Czytam rozdział, drugi, piąty, dziesiąty. Muszę przyznać – powieść wciąga. Nikt tu nie ugania się po lesie za błyszczącym wampirem, za co książka dostaje na wstępie sto punktów.

Sabina jest wyrzutkiem. Tytułowa Rudowłosa to owoc zakazanego związku – wampira i maga, przynosi nam na myślę Romea i Julię.  Wychowuje ją babcia, członkini Dominii, co jeszcze bardziej komplikuje sprawę. Sabina jest zabójczynią na usługach swojej babki. Dostaje zadanie – musi zabić Clovisa, wroga Dominii.

Pani Wells stworzyła naprawdę ciekawy świat. Dużo plus za mitologię o pochodzeniu wampirów. Oprócz wampirów mamy jeszcze magów, wróżki, demonów... Wampirów rozpoznaje się po kolorze włosów -  od rudawych po truskawkowo-czerwone.

Sabina mam mniej niż wiek, jest samodzielna, odważna i pyskata. Współczuje naszej Rudowłosej jej kontaktów z rodziną. Od dziecka wykonuje każde polecenie babci, tylko dlatego, żeby się jej przypodobać. W zamian oczekuję ciepła, którego nigdy nie dostaje. Aż żal serce ściska.

Całości dopełniają wspaniałe drugoplanowe postacie. Szczególnie pokochałam Vincę – cudowna, przesympatyczna, radosna, optymistyczna – moje odzwierciedlenie(jeśli chodzi o jej nastawienie do życia). Skradła mi serca, a potem, podczas śmierci, wycisnęła ze mnie litry łez. I jeszcze kot-demon! Rozśmiesza i rozkochuje.

Minusem książki są liczne przekleństwa. Ogólnie pisane dobrym młodzieżowym stylem. Znalazłam też jedną literówkę - „wporzo”! Przecież to się pisze osobno :)

Książka mnie zachwyciła, zapewne sięgnę po następne części. Na ostatnie stronie pomyśłałam sobie „Niemożliwe, by już się skończyło”. Jednak zakończenie napisane na piątkę. Polecam!

sobota, 6 kwietnia 2013

005. NAZNACZONA



Tytuł: Naznaczona
Autor: Cast P.C., Cast Kristin
Ilość stron: 328
Wydawnictwo: Książnica
Ocena: 5/10





Książkę przeczytałam jeszcze, gdy byłam w podstawówce. Wtedy byłam zachwycona, ale z upływem czasu zmieniłam zdanie. Uważam jednak, że mamie i córce Cast udało się na piątkę stworzyć mroczny świat wampirów.

Zaczyna się, jak w większości młodzieżowych książkach fantasy – główna bohaterka pewnego dnia  odkrywa u siebie moc. Zoey, zwyczajna nastolatka, zostaje naznaczona i trafia do Domu Nocy – szkoły dla przyszłych wampirów. Czytając książkę nie zwracamy uwagi, że główna bohaterka jest super, bez żadnej czarnej plamki(narracja jest pierwszoosobowa, więc to logiczne – Zo po prostu nie mówi o swoich wadach! No bo kto by powiedział?). Mimo mojej słabości do głównych bohaterów Zoey nie skradła mojego serca. Oczywiście na początku ją uwielbiałam, jednak później zaczęłam mnie denerwować. Jest naiwna, płytka i irytująca.

Zoey próbuje się odnaleźć w nowym świecie, gdzie od razu przysparza sobie wrogów. Jest bowiem wyjątkowa(kto by się spodziewał...). Afrodyta,  przywódczyni Cór Ciemności, zazdrości naszej Zo darów. Przez to główna bohaterka od razu ma pod górkę. Jednak już pierwszego dnia zaprzyjaźnia się z grupką przyjaciół. I oczywiście mamy wątek miłosny, jakże inaczej! Zoey spotyka najprzystojniejszego, najpopularniejszego i w ogóle najcudowniejszego chłopaka z całej szkoły(a może i z całego świata), którym się(z wzajemnością) interesuje. Idealna, wyjątkowa dziewczyna i

Książka pisana młodzieżowym językiem, co jest plusem książki. Chociaż miejscami wydaje mi się stylizowany na siłę. Nie powiem, historia mnie wciągnęła, chociaż w miejscach brakowało mi tego czegoś. Mimo że czułam niedosyt, sięgnęłam po dalsze części i czekam z niecierpliwością na kolejne.

Myślę, że to książka dla niewymagających czytelników. Nie będę porównywała do „Zmierzchu”, bo takich porównań każdej książki do owego światowego bestselleru mam już po dziurki w nosie. Jednak pomysł wygrał z minusami książki. Dalsze części podobały mi się bardziej. :)

Loony.