Tytuł: Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu
Autor: Regina Brett
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Insignis
Kategoria: poradnik
„Nieważne, co ci się przytrafia, ważne,jak to wykorzystasz.Życie przypomina grę w pokera.Nie masz wpływu na to, jakie dostaniesz karty- ale tylko od Ciebie zależy, jak rozegrasz partię.”
Mieliście(lub może macie) takie wrażenie, że podczas Waszych narodzin Bóg mrugnął? Myśleliście, że je przegapił i nigdy nie dowiedział się, że przyszedłeś na świat? Nic z tych rzeczy! Bóg nigdy nie mruga! To, że spotkało Cię wiele przykrości, wcale nie oznacza, że Bóg o Tobie zapomniał. Bo życie jest nie sprawiedliwe, ale i tak jest dobre. Naprawdę! Nie wierzysz? Weź czystą kartkę papieru i z jednej strony wypisz przykrości, które Cię spotkały w ostatnim miesiącu, roku albo życiu. Następnie odwróć kartkę i zapisz piękne chwile oraz wszystkie dobrze rzeczy, z tego samego okresu czasu. Która lista jest dłuższa? Jeśli ta druga, to ta książka jest dla Ciebie. A jeżeli uważasz, że w życiu nic dobrego Cię nie spotkało i nie spotka, to sięgnij po nią jak najprędzej!
Książka Bóg nigdy nie mruga jest zbiorem pięćdziesięciu felietonów, w których znajdziemy pięćdziesiąt rad
na trudniejsze chwile życiu. I nie tylko. Na każde chwile. Ta książka jest owocem wszystkich cierpień autorki, której życie nie szczędziło. I to jest wspaniałym przykładem, że wszystkie cierpienia są po coś. Autorka przeżyła wiele trudnych chwil, ale dzięki temu mamy tę niesamowitą książkę!
„To wybór,a nie przypadek, decyduje o twoim przeznaczeniu. Sam musisz zdecydować, ile jesteś wart, jaką odgrywasz rolę w świecie i w jaki sposób nadajesz mu sens. Nikt inny nie dysponuje tym,
co ty - twoim zestawem talentów, pomysłów, zainteresowań. Jesteś oryginalnym egzemplarzem. Arcydziełem.”

Książka jest dla każdego. Nie bójcie się słowa "Bóg" w tytule. Owszem, znajdziemy w książce kilka odniesień do religii, wiary czy modlitwy, jednak są one uniwersalne. Felietony zwracają uwagę na to, co w życiu najważniejsze. Zawierają wiele genialnych myśli i świetnych rad. Niektóre już przepisałam i powiesiłam na szafie. Przeczytajcie, bez względu na wyznanie! Z tej książki każdy może wynieść coś dla siebie. Nie trzeba się też bać tych "50 lekcji". Spokojnie, nie ma kartkówek ani ocen.
Niektóre rzeczy, o których wspomina Autorka, są oczywiste, ale to właśnie jest piękne. Banały są zdecydowanie najlepsze, a tak często o nich zapominamy. Książkę przeczytałam w idealnym momencie. Gdyby nie ona, nie przetrwałabym tego tygodnia. Dzięki niej powoli godzę się z przeszłością i coraz rzadziej psuje mi teraźniejszość. Teraz już nie boję się rozgniewać na Boga - wiem, że on to wytrzyma. Bałam się, że nie dam rady przetrwać tego tygodnia, że nie udźwignę tego wszystkiego. Ale się udało. Bo Bóg nigdy nie daje nam więcej, niż potrafimy udźwignąć. 320 stron wspaniałości! Bóg nigdy nie mruga działa jak ten spadochron z okładki. W życiu nietrudno o upadek - mniejszy lub większy. A książka pozwala powoli, z góry spojrzeć na własne życie i sprawić, by także inni patrzyli na nas jak na kogoś wyjątkowego. A wszystkiemu przypatruje się wielki Bóg, który nigdy, przenigdy nie mruga.
„Bóg nigdy nie daje nam więcej, niż potrafimy udźwignąć. Niektórzy z nas potrafią znieść więcej, inni mniej. Nawet jeśli dostaniemy do dźwigania część nieba, nie będzie to ciężar. Będzie to dar."

Jaka była moja pierwsza myśl po zakończeniu książki? ŻYCIE JEST DOBRE. PIĘKNE. WSPANIAŁE. CUDOWNE. NIESAMOWITE. Tak, również niesprawiedliwe i nieidealne. Dzięki tej książki uśmiech nie chce mi zejść z twarzy. Uśmiecham się do książki, monitora, podręcznika, kubka, poduszki...
Książka jest na swój sposób magiczna. Wyzwoliła ona we mnie tęsknotę do bycia lepszym człowiekiem. Ona mnie zmieniła. Dotknęła mojej duszy, ale jej nie rozbiła, jak Baśniarz, Moja siostra mieszka na kominku czy Gwiazd naszych wina. Te trzy wspaniałości złapały mnie za duszę i rozbiły na miliony kawałków. A książka Reginy Brett poskładała ją na nowo, naprawiła powoli to, co chwiało się i dygotało.
Autorka nie próbuje nam pokazać jaka to jest mądra i wspaniała, choć, notabene, owszem taka jest. Pokazuje, że ona także w przeszłości popełniała błędy. Podczas czytania otworzyło mi się w duszy nowe oko i spojrzało na świat pod zupełnie innym kątem...
„Nie przesadzaj. Świat się nie kończy. To tylko turbulencje. Samolot jest bezpieczny. Ma dobrego pilota. Siedzisz na właściwym miejscu. Trafiłeś po prostu na powietrzny wir. Poczekaj. To minie.”
MOJA OCENA: 10/10